spis treści HAZARD
HAZARD

Dziś przegrałam Anioła w karty. Miał bardzo zdziwioną minę, gdy zobaczył, że mój przeciwnik nie blefował. Na mnie nie zrobiło to większego wrażenia. Cóż, do wszystkiego się można przyzwyczaić.

Na początku pociągały mnie wyścigi. Pewnego dnia postawiłam na konia o imieniu Szczęcie. Na ostatnim wirażu wyścignęła go Rzeczywistość. Później stawiałam na Prawdę, ale wyszła Usłużność.

Doszłam wtedy do wniosku, że wyścigi nie są dla mnie. Przerzuciłam się więc na ruletkę. Razem z jednym panem postawiliśmy na czerwone na Miłość. Wyszło. Cieszyłam się jak cholera, może to coś znaczy? Znaczyło, faktycznie. Ten pan poszedł z krupierem do kina, a ja zgarnęłam swoje wygrane pięć żetonów.

Następnie poszły karty. Najpierw przerżnęłam Rozsądek, potem przyszła kolej na Dumę. Dziś Anioł Stróż powędrował do cudzej kieszeni. Jutro gram o Życie, ale mi nie żal, bo jest właściwie bez wartości - jak pusta walizka, z której przed minutą wyjęto miliard dolarów.

Ewelina Śmietanka