|
BOGOWIE ILUZJI
Rozwój naszej cywilizacji doprowadza
do coraz wiekszej dezintegracjiosobowosci
i zaniku wiezi miedzyludzkich.
Wplyw nato ma przedewszystkimtelewizja
i internet.Ta makabrycznawizja przyszlosci
nie zostala stworzona przez pisarzafantastyczno-
naukowego,ale pojawia
siew realnymswiecie. Skutkitelewizji i internetu
sa juz widoczne.
Pudelko z ruchomyrpi obrazkami
zmienia ludzkie postawy i wzory zachowan..
Wiodaw tym prym reklamy,kilkunastosekundowe,
niewiarygodnie dynamiczne
i niezwykle przekonywajacefilmiki.
Nicw tym dziwnego, bo koszt produkcji
tych miniaturczestodorównuje budzetom
pelnometrazowychfilmów. W reklamie
telewizyjnej nie ma artystycznego
przypadku. Przed rozpoczeciem emisji
bada sie jakie skutki wywola i czy sa one
zgodne z zalozeniami przyjetymi przez
zleceniodawców.
Producenci tych filmików nie dzialaja
w sposób zorganizowany,ale wiekszosc
z nich i tak odwoluje sie do tych samych
archetypów: rodzina, szczescie, milosc,
bogactwo, seks, bezpieczenstwo, rozkosz.
Nawet jesli ktos odmiennie od twórców
reklam pojmuje te pojecia, predzej
czy pózniej zacznie zmieniac zdanie. Reklamy
draza osobowosc ludzka nie sila,
lecz wielokrotnym powtarzaniem. Filmiki
i ich tematy moga sie zmieniac. Jednak
kanony pozostaja niezmienne.
Ogladajac telewizje latwo sie przekonac,
ze to mezczyzna jest opiekunem rodziny.
On prowadzi samochód, slucha radia,
oglada telewizje. Jego zadaniem jest
miec ogolona twarz, zadbane wlosy, skóre
bez pryszczy i ladnie pachniec. Natomiast
kobieta jest westalka domowego ogniska.
Dba o czysta kuchnie, lazienke, pranie
i o dzieci, które sa dla niej wszystkim.
Równie czesto mysli o swoim mezczyznie.
Dla niego, ( a moze dla swojej próznosci?)
cala kobieca uwage skupia na swoim wygladzie.
Lubi tez czasem zrobic cos milego
dla partnera, dzieci lub zwierzat. Nastolatek
obowiazkowomusi byc pokrecony,
zbuntowany,gotowy do najdzikszegowyglupu.
On zyje dla zabawy. A male dziecko
jest szczesliwe kiedy ma sucho, a wokól
piekne zabawki. Oto model wspólczesnej
rodziny.
Czy czegos w nim brakuje? Prawdy
o zyciu, której nie da sie opowiedziec
w trzydziesci sekund. Nie mozna pokazac,
ze na ziemi mieszka piec miliardów
ludzi i kazdy jest inny, inaczej mysli,
mówi i ma inny system wartosci. Po co
zreszta o tym mówic? Nalezy dazyc do
unifikacji. Najlepiej zeby wszyscy jedli to
samo pieczywo, smarujac je tym samym,
uzywali tych samych kosmetyków,
jezdzili takimi samymi samochodami,
mieszkali tak samo i aby na kazdym kroku
mozna bylo przezywac to samo deja
vu, oczywiscie z poczuciem wlasnej wyjatkowosci
i oryginalnosci.
Idea ujednolicenia wszystkich sposobów
myslenia i zachowania jest wspaniala.
Jesliby sie ja udalo wcielic w zycie,
w doslownym tego slowa znaczeniu,
kazdy móglby zastapic kazdego.
Gdyby sie jeszcze udalo zlikwidowac
podzialna plec! Mozetroszke przesadzam.
Wkoncu odwoluje sie do swiata,
którego jeszcze nie ma.
Najwiecejczasu telewizjiposwiecaja
dzieci, za co rodzice sa wdzieczni niebiosom.
Po pierwsze male jest w domu,
a po drugie nie absorbuje uwagi. Dzieci
ogladaja telewizje bezkrytycznie,bez refleksyjnie,
"na leniwca". Nie dochodzi
do, tak waznych dla mlodego czlowieka,
pierwszych doswiadczen zyciowych
i weryfikacjisadów. Dziekitelewizjimaluchy
poznaja swiat takim, jakim chca go
widziec nadawcy tele,wizyjni producenci
reklam. Powstaje swiat pozbawiony
realiów. Tak uformowane osobowosci
beda mialyw przyszloscipowazneklopoty
ze zbudowanie systemu wartosci
na innych zasadach niz to wynika ze
swiata reklam. Oczywiscie pod warunkiem,
ze obudza sie w nich refleksje
o zyciu, które nie jest wylacznie latwa
i szybka konsumpcja.
Jesli ktos mysli, ze przesadzam to
najprostszym przykladem zmian, które
juz sie dokonaly w polskim spoleczenstwie,
jest inne spojrzenie na kobiete.
Obecnie traktuje sie ja wylacznie jako
rodzicielke, z która mozna milo pogwarzyc
o proszkach do prania. Wiele kobiet
zaakceptowalo swój nowystatus. Dlatego
tez inaczej zaczely wybierac swych
zyciowych partnerów. Teraz interesuja
sie wylacznie jego pozycja spoleczna
i kontem bankowym. W koncu mezczyzna
jest tym, który pozwala na zaspokajanie
glodu wywolanego przez reklamy.
Oczywiscie program telewizyjny nie
ogranicza sie do reklam. Czesto sa one
ozdabiane filmami, w których dominuje
akcja. Kiedy oglada sie takie produkcje,
mozna dojsc do wniosku, ze swiat to istna
dzungla, w której jedyna wartoscia
jest agresja. Oczywiscie istnieja takze
pasma programowe pokazujace mniej
przemocy. Tak jest w filmach prezentowane
we wczesniejszych porach. Prawie
zawsze mówia one o zyciu rodzinnym.
Ale nawet ten swiat jest ukazany w krzywym
zwierciadle. Dominuja w nim zdrady
i nieszczesliwe milosci.
Zostawmy jednak pudelka z ruchomymi
obrazkami. Telewizja zostanie wyparta
przez internet, tak jak sama zepchnela
na margines kino. Internet czyli
szybki, tani, indywidualny sposób komunikowania
sie ze swiatem wydaje sie
wybawieniem. Rzeczywiscie jest on zupelnie
nowa jakoscia zycia. Jest sposobem
na indywidualne pozyskiwanie informacji,
zabawe czy ogladanie filmów.
Zaleta tego systemu jest to, ze wylacznie
od uzytkownika zalezy kiedy zechce
skorzystac z nowego medium.
Internet jest sposobem na wszystko.
To klucz do zdobycia kazdej informacji,
o ile jej poszukiwacz jest wystarczajaco
cierpliwy i wie jak jej szukac. Jest genialna
m?lszynka do wypelniania wolnego
czasu. Mozna przy jej pomocy robic zakupy,
spotykac sie ze znajomymi i nawiazywac
nowe znajomosci (sa juz malzenstwa
zawarte ta droga). A to wszystko
bez odrywania wzroku od monitora
i wychodzenia z domu. Nikomu nie trzeba
patrzec w oczy.
Nowy system dopiero sie zakorzenia,
buduje swoje podstawy. Wiekszosc
polskiego spoleczenstwa to ciagle analfabeci
komputerowi. Dopiero pokolenie
obecnych dwudziestolatków lepiej operuje
myszka niz dlugopisem. Zatem
epoka internetu ciagle przed nami.
Czlowiek jest istota spoleczna, a zatem,
jak sie wydaje, kontakty z innymi
przedstawicielami swojego gatunku sa
mu potrzebne do zycia. Czy czlowiekowi
wystarcza reklamy telewizyjne i internet?
Juliusz Erazm Bolek
|