|
|||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||
|
Wkróce nowe wydanie Enigmy!
| |||||||||||||||||||
|
"Ludzie uginaja się przed sztuką"- rozmowa z Antonim Chodorowskim, plastykiem
W Pana rysunkach przewaza dowcip polityczny. Nie zgadzam
sie z takim pogladem. Wydaje
mi sie, ze robie bardzo duzo rysunków,
które w ogóle nie odwotuja sie
do polityki. Za "komuny" bytem skazany
na robienie wytacznie rysunków neutralnych
politycznie. Karykatury polityczne
nie miaty szansy zaistniec, to
zdecydowanie ograniczato ich podaz.
Czasem cos mi sie "wyrwato" spod
piórka. Czy karykatury sa potrzebne ludziom? Mysle,ze tak,w przeciwnym razie gazety nie zamawiatyby rysunków i ich nie drukowały. Tutaj nikt nie uprawia filantropii. Jest Pan artysta w pelnym zakresie korzystajacym ze zdobyczy techniki: komputera, skanera, drukarki laser,owej, kserografu, telefaxu. Toniejest zadna nowoczesnosc. Urzadzenia, z których korzystam sa ogólnie dostepne. Moi koledzy maja podobne wyposazenie. Toniejest ekstrawagancja,lecz raczej koniecznosc. Kiedypierwszy razzobaczytem fax i jego cene przerazitem sie,terazwiem,ze wygoda, któragwarantuje to urzadzenie jest tego warta Czy redakcje sa zadowolone ze wspólpracy przy pomocy faxu? Tego nie wiem. Nigdzie nie wysytam rysunków w ciemno. Zawsze czekam, az mnie ktos poprosi. Jezeli sie komus cos zaproponuje z siebie jest sie traktowanym z lekcewazeniem, jak piate koto u wozu. Taka metoda pracy jest dobra kiedy jest sie studentem i im to polecam. Czy satyra w Polsce ma przyszlosc? Na pewno
tak, pytanie tylko jaka ona bedzie: dobra
czy zla, a na to juz trudniej odpowiedziec.
Jezeli chodzi o karykaturzystów to
oni pojawiaja sie falami. Kiedys pojawita
sie nagle grupa kilku zdolnych, rywalizujacych
miedzy soba, ale nie sciagajacych
jeden od drugiego. Pózniej przyszta
fala nasladowców. Mam nadzieje, ze niedtugo
pojawia sie nowi. Czy istnieje teraz jakas cenzura? Oczywiscie. Zawsze istniala, istnieje i bedzie istniec. Jedyna róznica polega teraz na tym, ze nie trzeba z kazdym rysunkiem biegac do urzednika, zeby wyrazil zgode na druk. Wiele moich fajnych rysunków ciagle nie moze sie nigdzie ukazac. Czasopisma nie chca ich wydrukowac bojac sie kogos obrazic. W potocznej swiadomosci jest Pan znany glównie jako karykaturzysta, ale to przeciez tylko odprysk Pana dzialalnosci artystycznej? To prawda, ale wcale mnie to nie rani. Duzo pracuje nad swoimi pracami, ale nie zamierzam ich nigdzie prezentowac. Zaraz przybiegliby krytycy i zaczeliby wybrzydzac. Tworze, albowiem sprawia mi to satysfakcje, a nie dlatego, by sie puszyc swoja praca. Czym jest sztuka? Sztuka jest po to, zeby trzymac ludzi za morde. S~uka to ostatnia rzecz, przed która ludziesiejeszczeuginaja. Kiedyten mit prysnie, to juz chyba wszystko sie rozleci Jakie sa w takim razie Pana plany twórcze? Nie mam zadnych planów. Swoja prace moge traktowac tylko w sposób niepowazny, tylko wówczas moge byc fachowcem. Jesli stane sie pIanista, to wszystko strace. W satyrze nie mozna planowac z kogo, czy z czego bedzie sie zartowac, to prowadzi do koniunkturalizmu. Dziekuje za rozmowe. Juliusz Bolek |
||||||||||||||||||